Hasło Ogrodnicze - strona główna  
       
 

Zapraszamy na portal ogrodniczy ogrodinfo.pl

ogrodinfo.pl

Szukaj: w roku: w kategorii:

KWIACIARSTWO

NAWADNIANIE PLANTACJI ROŚLIN CEBULOWYCH

dr Joanna Krause

Numer archiwalny: 02/2004


Trudno sobie wyobrazić nowoczesną towarową uprawę tulipanów, narcyzów, itp., bez sztucznego nawadniania. W większości rejonów Polski zasoby wody w glebie są bowiem niewystarczające, a dodatkowo — coraz częściej występujące — okresy bez opadów powodują, że niedobory wody dostępnej dla roślin są bardzo duże. Zwykle w naszych warunkach konieczne jest więc okresowe nawadnianie polowych plantacji roślin cebulowych, gdyż nie można dopuścić do nadmiernego obniżenia się wilgotności gleby, a przez to pogorszenia warunków wzrostu i spadku plonu cebul lub bulw.


Metody pomiaru wilgotności gleby i dostarczania wody

Najprostszym sposobem pomiaru jest pobranie kilku próbek z głębokości, do jakiej sięgają korzenie uprawianych na plantacji roślin. Ściśnięta w dłoni gleba powinna się rozpadać tylko na kilka zwięzłych grudek, a nie rozsypywać. Potrzebę nawadniania można określić znacznie dokładniej za pomocą specjalnych przyrządów (tensjometrów, aparatów TDR). Producenci najczęściej jednak opierają się na własnych obserwacjach i doświadczeniu.

Metody nawadniania zależą od wielkości plantacji, typu gleby i możliwości gospodarstwa. Najlepsze jest nawadnianie podsiąkowe. Wodę rozprowadza się płytkimi rowami lub rurkami drenarskimi, dzięki czemu gleba nie zbija się, a liście pozostają suche. Najczęściej jednak używa się różnego typu deszczowni (fot. 1), które wykorzystywane są także w uprawie innych roślin ozdobnych i warzyw. Ten sposób nawadniania ma zasadniczą wadę: moczenie liści i kwiatów powoduje szybkie rozprzestrzenianie się chorób grzybowych, a przede wszystkim szarej pleśni. Ponadto straty wody przez parowanie są znacznie większe niż przy nawadnianiu podsiąkowym.


FOT. 1. DESZCZOWNIA SZPULOWA DO NAWADNIANIA PLANTACJI WIELKOTOWAROWYCH

Gatunki kwitnące wiosną

Sadzenie cebul i bulw tych roślin przypada w końcu lata i jesienią poprzedniego roku, przy czym dla każdego gatunku termin jest ściśle określony. Cebule narcyzów i szachownicy cesarskiej sadzi się już w końcu sierpnia, hiacyntów — w połowie września, a tulipanów i szafirków, podobnie jak bulwy krokusów — w końcu września i na początku października. Po upalnym i suchym lecie niedobór wody w glebie może być znaczny i stwarza niebezpieczeństwo strat w czasie mrozów, gdyż cebule są za słabo ukorzenione. Deficyt ten może się pogłębić wiosną, w wyniku bezśnieżnych zim. Niekorzystne są także lata, w których późną jesienią występują bardzo obfite opady deszczu. Szczególnie zagrożone są plantacje na glebach zwięzłych, o wysokim poziomie wód gruntowych. Woda stojąca w zagłębieniach pola może spowodować wymakanie roślin (fot. 2). Tak więc warunki atmosferyczne panujące jesienią i zimą oraz stosunki powietrzno-wodne w glebie decydują w dużym stopniu o powodzeniu uprawy. Intensywny wzrost gatunków kwitnących na wiosnę rozpoczyna się jednak dopiero na przedwiośniu i trwa około 3 miesięcy. W tym czasie zapotrzebowanie na wodę jest bardzo duże i wynosi 250–350 mm opadu. Tymczasem w wielu rejonach Polski wiosna jest sucha i ciepła, niesprzyjająca dobrym przyrostom cebul.


FOT. 2. OBFITE OPADY JESIENNE I ZIMOWE POWODUJĄ WYMAKANIE TULIPANÓW, NAWET W NIEWIELKICH ZAGŁĘBIENIACH ZAGONÓW

  • Tulipany. W razie braku wiosennych opadów nawadnianie jest konieczne w okresie najsilniejszego wzrostu pędów i cebul, czyli na 7–10 dni przed kwitnieniem i przez 5–6 tygodni po kwitnieniu. Zwykle więc zabieg rozpoczyna się w drugiej połowie kwietnia i powtarza 3, 4 razy w odstępach około 7–10-dniowych. Każdorazowo dawka wody powinna odpowiadać 25–30 milimetrom opadu, aby dostatecznie nawilżona była warstwa gleby w sąsiedztwie korzeni. Częste, a skąpe podlewanie niszczy strukturę gleby nie zapewniając roślinom dobrego zaopatrzenia w wodę. W końcu maja nawadnianie trzeba zakończyć, aby nie opóźniać dojrzewania cebul, szczególnie u odmian przeznaczonych do wczesnego pędzenia.
    Ilościowy plon cebul jest cechą odmianową, ale zależy także od wielkości cebul matecznych. O przyroście masy cebul decyduje natomiast zaopatrzenie roślin w wodę. Jeśli jest ono właściwe, liście i pędy tulipanów silnie rosną, co pośrednio przyczynia się do intensywnego wzrostu cebul. Dzięki stałej, równomiernej wilgotności gleby można uzyskać cebule dobrej jakości, z mocną, nieodpadającą łuską.
  • Narcyzy. Nawadnianie plantacji jest konieczne przede wszystkim na glebach lekkich, o niskim poziomie wody gruntowej. Najlepiej nawadniać kilkakrotnie podczas wegetacji, jednak nie częściej niż co 7–10, a nawet 14 dni, o ile trzeba — aż do końca maja. Odmiany przeznaczone do wczesnego pędzenia nawadnia się tylko do około 20–25 maja, aby niepotrzebnie nie opóźniać dojrzewania cebul.
  • Hiacynty. Wzrost cebul może być silnie zahamowany wskutek wiosennej suszy. W okresie intensywnego wzrostu roślin i podczas kwitnienia, czyli w kwietniu i maju, zapotrzebowanie na wodę jest największe. Ilość wody dostarczona roślinom powinna — łącznie z opadami atmosferycznymi — wynosić 65–70 mm miesięcznie. Bardzo niekorzystne są wahania wilgotności gleby w efekcie występujących na przemian dłuższych okresów suszy i obfitych opadów. Nadmierne parcie korzeniowe powoduje gwałtowne uwodnienie tkanek w cebuli i nasada pędu pęka tuż przy piętce. W konsekwencji, kwiatostan jest podnoszony przez szybko wydłużające się liście, więdnie, a nawet wypada. Krótkie, ale często już z zabarwionymi pąkami, kwiatostany można znaleźć obok roślin. Na dużej plantacji usunięcie kwiatostanów jest bardzo pracochłonne, a z kolei pozostawienie ich na zagonach powoduje szybkie rozprzestrzenianie się szarej pleśni. Puste miejsca po nich stanowią wrota infekcji — dostęp grzybów i bakterii chorobotwórczych do tkanek rośliny jest bowiem ułatwiony.
  • Krokusy. Nadmiar wody w glebie powoduje gnicie korzeni, a nawet całych bulw, natomiast niedobór — zmniejsza plon. Gdy wiosna jest sucha, a jesienią i zimą opady także były bardzo skąpe, trzeba koniecznie nawadniać plantację — zarówno na lekkich, jak i nieco bardziej zwięzłych glebach (fot. 3). Rośliny podlewa się dopiero po przekwitnięciu i zaschnięciu kwiatów, w razie potrzeby kilkakrotnie, aż do 15–20 maja.


FOT. 3. PLANTACJA KROKUSÓW PO DESZCZOWANIU — PRZEJŚCIA MIĘDZY ZAGONAMI SĄ ZALANE WODĄ

Gatunki kwitnące latem

Sadzenie bulw i cebul tych roślin przypada zwykle w połowie kwietnia, ale plantacje lilii można też zakładać jesienią. Wiosenna susza osłabia rozwój korzeni i opóźnia wzrost części nadziemnej roślin. Bardzo niekorzystne są też letnie upały powodujące przedwczesne zamieranie roślin i silne porażenie przez fuzariozę.

  • Mieczyki. Prawidłowe pobieranie składników pokarmowych, a dzięki temu dobra jakość kwiatów i wysoki plon bulw, zależy w bardzo dużym stopniu od wilgotności gleby. I tak, im wilgotniejsza jest gleba, tym obficiej można nawozić rośliny. Zwiększone zapotrzebowanie na wodę przypada u mieczyków dwukrotnie podczas wegetacji. Pierwszy okres to inicjowanie kwiatostanów. Rośliny mają wtedy 3, 4 dobrze wyrośnięte liście właściwe, a bulwy zastępcze, chociaż jeszcze niewielkie, tworzą silny system korzeniowy. Drugi okres dużego zapotrzebowania na wodę występuje podczas intensywnego wzrostu bulw, czyli po ogłowieniu roślin. W czasie suszy nawadnianie jest niezbędne, aby nie wystąpiły zakłócenia we wzroście i rozwoju roślin. Szczególnie silnie reagują na niedobór wody w glebie mieczyki z małych bulw. Następuje u nich nie tylko osłabienie wzrostu, ale także opóźnienie kwitnienia.
    Dawka wody powinna być tak duża, aby gleba nasiąkła do głębokości 25–30 cm, do strefy korzeni. Głębokość penetracji wody sprawdza się po 24 godzinach od wykonania zabiegu. W przypadku deszczowania wskazany jest poranny zabieg, gdyż wtedy rośliny szybko obeschną i nie będzie obawy o infekcje grzybowe. Nawadnianie plantacji powinno trwać nie dłużej niż do 10–15 września, czyli zakończyć się na 2, 3 tygodnie przed wykopaniem bulw.
  • Lilie. Większość gatunków i odmian dobrze rośnie w podłożu wilgotnym, ale nie znosi nadmiaru wody wokół korzeni. Dlatego podkreśla się konieczność starannego przygotowania gleby, w tym także zdrenowania. Zapotrzebowanie lilii na wodę jest największe wiosną i na początku lata, gdy rośliny szybko rosną i tworzą kwiatostany. Po kwitnieniu zużycie wody znacznie maleje i dlatego nawadnianie plantacji trwa nie dłużej niż do połowy lub do końca sierpnia, zależnie od wczesności odmiany. Nawilżenie powierzchni zagonów powinno być bardzo staranne, gdyż system korzeni pędowych znajduje się tuż pod powierzchnią gleby. Podczas suszy nawadnia się glebę bardzo obficie. Nadmiar wody spływa w bruzdy między zagonami obniżając nieco temperaturę wokół roślin i nawilżając glebę oraz powietrze. Na glebach lekkich, w okresach suszy i upałów, lilie szybko zaczynają zamierać, mimo dość obfitego podlewania. Przed utratą wody, a także przed zachwaszczeniem, może uchronić glebę ściółka z rozdrobnionej kory, ciętej słomy lub trocin.

powrót

 

Szkółkarstwo | plantpress.pl | archiwum | kontakt | polityka prywatności
  © 1999-2013 Plantpress Sp. z o.o.
 

NOTA PRAWNA

Materiały umieszczone na tym portalu objęte są ochroną wynikającą z ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a właścicielem ich autorskich praw majątkowych jest Plantpress sp. z o.o z siedzibą w Krakowie.

Plantpress sp. z o.o z siedzibą w Krakowie zastrzega w rozumieniu art. 25 ust.1 pkt.1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, iż dalsze rozpowszechnianie aktualnych artykułów opublikowanych na tym portalu jest zabronione niezależnie od celu w jakim rozpowszechnienie miałoby nastąpić, lub użytego środka przekazu.