Hasło Ogrodnicze - strona główna  
       
 

Zapraszamy na nasze portale:

ogrodinfo.pl

sadinfo.pl

 

Szukaj: w roku: w kategorii:

SADOWNICTWO

RUBIN - ODMIANA DLA CIERPLIWYCH

Mirosław Maziarka

Numer archiwalny: 02/1999


Bardzo niewiele jest odmian jabłoni, które tak szybko jak Rubin znajdują uznanie wśród konsumentów. Wszędzie tam, gdzie się pojawił na rynku, od razu stawał się liderem. Na przykład w Sandomierzu, Lublinie czy Krakowie od dwóch lat osiąga się za tę odmianę najwyższe ceny.

Znaczna część sadowników sceptycznie jednak odnosi się do Rubina, gdyż - jak twierdzą - co z tego, że dobrze się sprzedaje, skoro w ogóle nie chce plonować. Wielu jest takich producentów, którzy posadzili tę odmianę i już po 3, 4 latach ją wykarczowali, gdyż stracili do niej cierpliwość. Są jednak i tacy sadownicy (jak na razie nieliczni), którym Rubin już od wczesnych lat bardzo dobrze owocuje. Najprawdopodobniej najładniejszą i to wcale niemałą, gdyż dwuhektarową kwaterą tej odmiany, mogą się pochwalić państwo Zofia i Kazimierz Skrzatowie z Okręglicy koło Urzędowa w województwie lubelskim. W prowadzeniu Rubina pomagał im Bogusław Dudek - szkółkarz z Zagórnika, właściciel generalnej licencji Rubina na Polskę.


Najbardziej przydatne karłowe podkładki
Kazimierz Skrzat (fot. 1) w 1974 roku przejął 7-hektarowy sad po ojcu. Obecnie gospodaruje na nieco ponad 11 hektarach. Uprawia: Rubina - 2 ha, Jonagolda Decostę - 2 ha, Idareda (do wykarczowania) - 2 ha, Szampiona - 1 ha, Delikatesa - 1 ha, a także po 0,5 ha Golden Deliciousa, Gali i jej sportów, Honeygolda oraz Lobo. Drzewa rosną na glebie 2. i 3. klasy i są nawadniane.

FOT. 1. KAZIMIERZ SKRZAT (PO PRAWEJ) I BOGUSŁAW DUDEK W KWATERZE RUBINA


Pierwsze drzewa Rubina Kazimierz Skrzat posadził wiosną 1993 roku. Byty to jabłonie na P 22 i M 9. W 1994 roku dokupił resztę drzew tej odmiany, głównie na P 59 i P 22. Za namową Bogusława Dudka posadził także po jednym, dwa rzędy Rubina na P 60, P 2, M 26 oraz P 14 - w celu sprawdzenia, która podkładka najlepiej nadaje się dla tej odmiany. Wszystkie drzewa były wysoko okulizowane - (15-25 cm nad glebą). W sumie, w gospodarstwie rośnie ich ponad 5 tyś. sztuk. Są posadzone w dwóch rozstawach - 3,5 x 0,80 m oraz - 4 x 1,40. Najwcześniej, bo w trzecim roku wzrostu drzew, zaczął plonować Rubin na P 22, P 59 i M 9. Najwięcej owoców - po około 2 kg z drzewa - zbierano z jabłoni na P 22 i P 59. W czwartym roku - około 4 kg z drzewa (fot. 2), a w ubiegłym sezonie (w piątym roku po posadzeniu drzew) z hektarowej kwatery jabłoni na tych dwóch ostatnich podkładkach uzyskano ponad 20 t/ha.

FOT. 2. OWOCOWANIE ODMIANY RUBIN NA P 22 W CZWARTYM ROKU PO POSADZENIU


Według Kazimierza Skrzata, spośród podkładek, które miał do sprawdzenia, na dobre gleby najlepsza dla Rubina okazała się P 59. Drzewa na niej lepiej się rozgałęziały (fot. 3), niż te zaokulizowane na P 22 czy M 9. Poza tym na drzewach uszlachetnianych na P 59 najwięcej do tej pory pojawiało się krótkopędów (fot. 4). Spośród podkładek półkarłowych, które dla Rubina nadają się w zasadzie tylko na słabe gleby, Kazimierz Skrzat za najlepszą uważa P 60. Drzewa na niej rozgałęziały się lepiej niż na P 14, P 2 czy M 26. Niestety, na wszystkich półkarłowych podkładkach Rubin zaczyna owocować dopiero w 4., 5. roku. W ubiegłym sezonie z drzew na nich zaokulizowanych zebrano pierwsze plony. Najwięcej z tych na P 60.

FOT. 3. PIĘCIOLETNIE DRZEWA RUBINA NA P 59




FOT. 4. NAJWIĘCEJ KRÓTKOPĘDÓW RUBIN TWORZY NA PODKŁADCE P 59



Wymaga specjalnego formowania
Zdaniem Kazimierza Skrzata i Bogusława Dudka, przez pierwsze 3,4 4 lata trzeba się do uprawy Rubina przyłożyć. Nie wolno się skusić w tym okresie na jabtka pojawiające się na końcach zbyt długich dtugopędów. Gatęzie te należy konsekwentnie skracać, w przeciwnym razie drzewo się ogołoci. Rubina musi się ciąć, ale niezbyt mocno. Przy złym cięciu można bowiem czekać na plony bardzo długo. Wczesną wiosną po posadzeniu drzew należy przyciąć o 1/3 wszystkie pędy dłuższe niż 20-25 cm. W miejscu skrócenia tej gałęzi wybija jeden lub dwa nowe pędy. Najkorzystniej, jeżeli nie przekroczą one 25 cm, w przeciwnym razie należy je całkowicie usunąć w drugiej połowic sierpnia. Zabiegu tego nie należy wykonywać zbyt wcześnie, gdyż może to spowodować wybicie przed zimą jeszcze nowych silnych pędów. Takie podwójne cięcie - wiosną i latem - jest bardzo wskazane przy formowaniu Rubina w pierwszych latach po jego posadzeniu. W tym okresie nie należy skracać przewodnika. Po wejściu drzew w okres owocowania Rubin nie rośnie już tak silnie, jak to określają sadownicy - uspokaja się. Wtedy wymagane jest tylko cięcie odnawiające. Zdaniem Bogusława Dudka, Rubin jest taką odmianą, która - choć w pierwszym okresie wzrostu bardzo mało tworzy krótkopędów - to jednak i tak w następnych latach gałęzie wypełnią się krótkopędami i drzewo będzie owocować na całej szerokości korony. Na duże plony można więc liczyć, ale dopiero ze starszych drzew. Jeśli ktoś liczy na szybkie efekty w owocowaniu, tak jak na przykład u Szampiona, to lepiej niech się w ogóle nie zajmuje Rubinem. Tutaj trzeba mieć cierpliwość. Ci sadownicy, którzy w przypadku tej ostatniej odmiany chcą uzyskiwać dosyć wczesne plony, powinni nabywać dwuletnie drzewka (wyprodukowane najlepiej z zimowego szczepienia ''w ręku'') wysoko uszlachetniane na podkładkach karłowych. Wtedy Rubin zaczyna owocować już w drugim roku po posadzeniu.

Zbiór i przechowywanie owoców
Kazimierz Skrzat przechowuje owoce, jak na razie, we własnej przechowalni oraz w wynajętej chłodni. W tym roku zamierza wybudować własną chłodnię (możliwe, że z kontrolowaną atmosferą) o pojemności 220 ton. Rubina zbiera dwu-, trzykrotnie. Do długiego przechowywania przeznacza owoce zerwane w pierwszym terminie, w odpowiednim stadium dojrzałości zbiorczej. Takie jabłka w przechowalni mogą leżeć do stycznia, a w chłodni w temperaturze 2°C - do lutego, marca (fot. 5). Zdaniem Kazimierza Skrzata, warunkiem ich dobrego przechowywania się jest jednak natychmiastowe schłodzenie owoców po zbiorze. Z pozostałymi na drzewie należy poczekać, aż dorosną i lepiej się wybarwią. Takie jabłka jednak już znacznie gorzej się przechowują. Nie należy więc ich trzymać razem z tymi z pierwszego zbioru.

FOT. 5. OWOCE RUBINA MOŻNA PRZECHOWYWAĆ W CHŁODNI DO LUTEGO, MARCA


W celu uniknięcia wystąpienia podczas przechowywania owoców objawów gorzkiej plamistości podskórnej drzewa Rubina należy, w czasie sezonu wegetacyjnego, kilkakrotnie opryskać związkami wapnia. Ważne jest również, aby na dwa tygodnie przed zbiorem jabłek wykonać zabieg Befranem 25 SL, w celu zabezpieczenia ich przed gorzką zgnilizną, w przeciwnym razie owoce podczas przechowywania ''oczkują''. Jak stwierdził Kazimierz Skrzat, obok Szampiona i jednego ze sportów Jonagolda, w nowych nasadzeniach nie zabraknie u niego także Rubina. Będzie to jednak jego mutant - Bohemia - który można przechować o miesiąc dłużej.

powrót

 

Szkółkarstwo | plantpress.pl | archiwum | kontakt | polityka prywatności
  © 1999-2013 Plantpress Sp. z o.o.
 

NOTA PRAWNA

Materiały umieszczone na tym portalu objęte są ochroną wynikającą z ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a właścicielem ich autorskich praw majątkowych jest Plantpress sp. z o.o z siedzibą w Krakowie.

Plantpress sp. z o.o z siedzibą w Krakowie zastrzega w rozumieniu art. 25 ust.1 pkt.1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, iż dalsze rozpowszechnianie aktualnych artykułów opublikowanych na tym portalu jest zabronione niezależnie od celu w jakim rozpowszechnienie miałoby nastąpić, lub użytego środka przekazu.