Zamów w naszym sklepie
  • 12-636-18-51
  • wydawnictwo@plantpress.pl
ogrodinfo.pl
sad24.pl
warzywa.pl
Numer 08/2005

OKIEM DORADCY

  • W połowie lipca można się pokusić o prognozy owocowania upraw sadowniczych. Duże spadki temperatury przed kwitnieniem drzew oraz liczne gradobicia obniżyły stan zdrowotny wszystkich gatunków sadowniczych. Spowoduje to spadki plonów oraz znaczne obniżenie ich jakoś­ci. Temperatura spadała wiosennymi nocami lokalnie nawet do –9°C. W całym rejonie grójeckim w ciągu kolejnych kilku nocy obniżała się przeważnie do –5°C, a nawet –7°C. Wydawało się, że niektóre słabo rozwinięte pąki kwiatowe przetrwają, chociaż silnie przemarzły ich zewnętrzne listki.Taka sytuacja wystąpiła na przykład na 'Glosterze'. Niestety, później opadały całe kwiatostany. Wydawało się, że pozostaną kwiaty tam, gdzie mrozy były mniejsze. Niestety, one najczęściej także później opadły. Najcenniejsze pąki — na 2-letnich pędach i na krótkopędach — zostały przeważnie zniszczone lub uszkodzone. Owoce wytworzyły się z pąków później kwitnących na pędach jednorocznych. Bardzo często owoce takie są niekształtne. I one zwykle już opadły, a te, które pozostały są nieliczne i zdeformowane. Taka sytuacja występuje głównie na 'Jonagoldzie'. Tam owocowanie wyniesie około 25–40%, w stosunku do ubieg­łorocznego. Dobrze będą plonowały: 'Sampion', 'Golden Delicious Reinders', 'Gala'. Dość dobrze będzie plonować 'Idared'. Z powodu spadków temperatury w rejonie Grójca i Warki plonowanie i jakość owoców obniży się w stosunku do ubiegłorocznego o około 35–45%.

W maju i czerwcu w całym rejonie grójecko-wareckim wystąpiły liczne gradobicia. Występowały one lokalnie, ale miały intensywny przebieg. Uszkodziły owoce, a często i pędy drzew. Często nawiedziły 2-krotnie te same obszary. Z niektórych sadów owoce nadawać się będą jedynie do przetwórstwa. Z powodu gradu plony obniżą się o około 5–8%, a jakość owoców z sadów dotkniętych gradobiciami — o 80%. Na terenach, na których grad miał mniejsze nasilenie, sadownicy obecnie masowo przerzedzają zawiązki owocowe. Owoce będą się gorzej przechowywać, ponieważ ustalenie daty zbioru będzie niezwykle trudne, z uwagi na konieczność pozostawiania owoców z różnych pąków. Owoce w różnym stopniu dojrzałe będą też w różnym stopniu zaopatrzone w wapń.

Na terenach, na których wystąpiły największe straty z powodu mrozów i gradobić, powołano w gminach komis­je do oceny stanu klęski. Wyniki tych lustracji jeszcze nie są znane. Związek Sadowników RP wystosował pismo do MRiRW z prośbą o udostępnienie poszkodowanym rolnikom kredytów klęskowych.

  • Ochronę przed chorobami, szkodnikami i chwastami ułat­wia prawidłowe uformowanie koron drzew, a więc zabiegi agrotechniczne, co jest szczególnie istotne w integrowanej produkcji. Korony dobrze prześwietlone są o wiele mniej podatne na porażenie przez mączniaka i parcha jabłoni. Cięcie zasadnicze wykonujemy zimą i wczes­ną wiosną, a wyrywanie, wycinanie nadmiaru pędów, obniżanie wysokości koron, skracanie pędów zwisających i pokładających się na ziemię — przez cały sezon wegetacyjny. Skrócenie lub usunięcie w całości zwisających do ziemi gałęzi może uchronić drzewa przed uszkodzeniami po stosowaniu herbicydów. Pamiętajmy — herbicydów nie należy stosować w bardzo upalne dni, w godzinach południowych, gdyż opary środków chemicznych mogą uszkodzić drzewa w młodych sadach. W tym roku w wielu już sadach stwierdzałem uszkodzenia spowodowane niewłaściwym użyciem herbicydów, których substancją aktywną jest glifosat, lub po zastosowaniu preparatów zawierających MCPA. Pamiętajmy, zabiegi herbicydami bezpieczniej jest wykonywać, kiedy chwasty mają kilkanaście, a nie kilkadziesiąt centymetrów wysokości i kiedy pnie drzew mają wysokość przynajmniej 70–80 cm, a nie tak, jak jeszcze w wielu sadach, 30–40 cm. Niektóre gatunki drzew owocowych, a zwłaszcza młode grusze, bardzo silnie reagują na opryskiwanie ich pni preparatami zawierającymi glifosat. Dlatego proponuję, żeby przez pierwsze 2 lata po posadzeniu drzew używać innych herbicydów. Jeżeli jednak używamy glifosatu, to opryskujemy nim w niskim stężeniu małe chwasty, równocześnie staramy się nie opryskiwać pni. Pomalowanie pni farbą emulsyjną w pewnym stopniu chroni je przed herbicydami.
  • Warto przypomnieć sobie, a także sprawdzić i zanotować progi ekonomicznego zagrożenia dla ważniejszych szkodników występujących w ostatnich latach w okresie przedzbiorczym: dla przędziorków jest to 5–7 form ruchomych na 1 liść na jabłoniach i porzeczkach, a 2–5 stadiów ruchomych na 1 listek liścia złożonego w truskawkach; dla zwójek — 1–2% świeżo uszkodzonych owoców; dla bawełnicy korówki — 2 drzewa z koloniami mszyc w próbie 50 drzew; dla pędraków, drutowców i larw opuchlaków — 1 pędrak lub drutowiec lub 10 larw opuchlaków na 2 m2 kwatery; dla roztocza truskawkowego — 6 osobników na 1 listek liścia złożonego; dla pryszczarka gruszowiaczka — 10% uszkodzonych liści wierzchołkowych; dla paciornicy gruszowianki — 10% uszkodzonych zawiązków.

Niektóre ze szkodników wymienionych w zestawieniu zwalczamy jeszcze w tym roku, inne wiosną w przyszłym.

  • Przędziorki wciąż zaskakują wielu sadowników. Pamiętają o tych szkodnikach wiosną i po kwitnieniu, później częs­to przypominają sobie o nich dopiero przed zbiorami
    i w czasie zrywania owoców. Często widoczne są wtedy rudawe liście, lecz na zabiegi chemiczne jest już wtedy za późno, z uwagi na karencję. W ostatnich latach w czasie ciep­łej pogody obserwuję bardzo liczne występowanie przędziorka chmielowca. Pamiętajmy — opryskiwania, zwłaszcza przeciwko roztoczom wykonujemy bardzo dokładnie, używając przynajmniej o 1/3 więcej wody niż podczas zabiegów fungicydami.
  • W lipcu i sierpniu możemy introdukować do naszych sadów dobroczynka gruszowego. Ucinamy gałązki — jednoroczne przyrosty — i przenosimy je na drzewa niezasiedlone przez tego drapieżcę. Pędy pobieramy z sadów, w których dobroczynek występuje. W krajach Europy Zachodniej sadownicy pozyskują go przy okazji cięcia letniego — koszt wprowadzenia dobroczynka to koszt wykonanego na tych drzewach cięcia letniego.
  • Zwójkówki wciąż są groźne w naszych sadach. Powodują nieodwracalne uszkodzenia na owocach. Decyz­ję o zwalczaniu najłatwiej podejmować, jeżeli śledzimy liczbę motyli odłowionych w pułapkach feromonowych. Bardzo efektywne w zwalczaniu tej grupy szkodników są preparaty acylomocznikowe, a także Larvin 375 SC, Nurel­le D 550 EC lub Steward 30 WG.

Niedostrzegana i bagatelizowana przez sadowników jest zwójka koróweczka. W wielu intensywnych sadach to jej gąsienice są często przyczyną zamierania drzew. Motyl składa jaja na korze drzew, nawet już w szkółkach. Rozwojowi tego szkodnika sprzyja wysoka temperatura i duża wilgotność powietrza. Zwójki te liczniej występują również w sadach nawadnianych. Na korze pnia tworzą się początkowo mało dostrzegalne uszkodzenia — wyrośla tkanki kory. W nich składane są kolejne jaja, w tych miejscach rozwijają się również choroby kory i drewna. Loty motyli i intensywne składanie jaj zaczyna się w czerwcu. Szkodnik ten chętnie zasiedla nie tylko miejsca szczepienia, ale także składa jaja na korze prawie przy ziemi oraz na całym przewodniku. Uszkodzenia powodowane przez tę zwójkę są przyczyną powstawania raków i zgorzeli. Dlatego ochrona przed zwójką koróweczką powinna być prowadzona przez cały sezon wegetacyjny. W zaniedbanych sadach mogą wystąpić również problemy z przeziernikiem jabłoniowcem. Lot motyli tego szkodnika jest rozciągnięty w czasie i trwa od maja do sierpnia. Larwy przeziernika jabłoniowca żerują pod korą pnia i gałęzi.

  • W ochronie przed brunatną zgnilizną drzew ziarnkowych oraz drobną plamistością liści jabłoni można używać preparatów zawierających tiuram i mankozeb. Drzewa opryskujemy w czerwcu, lipcu i sierpniu, nawet 3- lub 4-krotnie, zależnie od przebiegu pogody. W IP przeciwko tym chorobom drzewa mogą być opryskiwane najwyżej 2 razy. Preparaty do zwalczania tych chorób chronią także przed parchem jabłoni.

Śliwy przed brunatną zgnilizną drzew pestkowych polecam chronić preparatami: Horizon 250 EW, Orius 250 EW, Topsin M 500 SC, Baycor 25 WP, Punch Bis 400 EC. Przy wilgotnej pogodzie powinniśmy również wykonywać częś­ciej (co 2 tygodnie) zabiegi zapobiegające występowaniu drobnej plamistości liści drzew pestkowych na wiśniach i czereśniach.

  • Aby nie mieć problemów z chorobami przechowalniczymi, należy na 4 i 2 tygodnie przed zbiorem owoców opryskiwać drzewa fungicydami polecanymi w aktualnym "Programie ochrony roślin sadowniczych". Oprys­kiwania zapobiegają występowaniu gorzkiej zgnilizny, szarej pleśni, parcha przechowalniczego.
  • Jabłka letnich odmian jabłoni zrywamy bezpośrednio przed osiągnięciem dojrzałości zbiorczej. Często jednak opadają one przed zbiorem albo nierównomiernie się wybarwiają i dojrzewają. Dlatego powinniśmy zbierać je kilkakrotnie. Przedwczesnemu opadaniu jabłek możemy zapobiegać opryskując drzewa regulatorami wzrostu, które przeciwdziałają tworzeniu się korkowej warstwy oddzielającej. W Polsce do tego celu zarejestrowane są Pommit Ekstra 110 SL i Pomonit Super 050 SL. Szczegółowe dawki preparatów podane są w programach ochrony. Drzewa powinny być dokładnie opryskane cieczą użytkową, a zabieg rozpoczynamy na 10–14 dni przed spodziewanym terminem zbioru, w okresie, gdy pierwsze owoce zaczynają opadać. Jeżeli nie zbierzemy wszystkich owoców przez 10–14 dni, czasem konieczne jest kolejne opryskiwanie. Wtedy drzewa oprys­kujemy po 7 dniach od pierwszego zabiegu. Pomonitu używamy również wtedy, gdy stosowaliśmy preparaty poprawiające wybarwienie jabłek albo przyspieszające ich dojrzewanie, na przykład Agrostym 480 SL lub Ethrel 480 SL.
  • Uprawiający śliwy powinni zwracać więcej uwagi na technikę zbioru. Owoce trzeba tak zrywać, aby jak najmniej uszkodzić (zetrzeć) pokrywający je nalot. Owoce po zebraniu nie powinny być również wystawione na słońce. Dojrzałość zbiorcza owoców wczesnych odmian śliw pokrywa się prawie z ich dojrzałością konsumpcyjną. Śliwy później dojrzewające — jeśli planujemy je przechowywać — zbieramy we wcześniejszej fazie. Takie owoce bezpośrednio po zbiorze należy schłodzić i przetrzymywać w temperaturze od 0°C do –1°C. W takiej temperaturze śliwki w chłodni można przetrzymywać przez 6–7 tygodni. Dłuższe przechowywanie bez straty jakości jest możliwe tylko w komorach z kontrolowaną atmosferą. Proces zmiany atmosfery można przyspieszyć przez umieszczenie skrzyniopalet z owocami w rękawach foliowych i modyfikowanie atmosfery w workach foliowych. Dobrze zebrane i szybko schłodzone owoce nie gniją, zachowują jędrność i dobry smak dość długo po wystawieniu ich na półki sklepowe. Trwałość śliw w obrocie handlowym można dodatkowo poprawić opryskując drzewa preparatami wapniowymi.