Hasło Ogrodnicze - strona główna  
       
 

Zapraszamy na portal ogrodniczy ogrodinfo.pl

ogrodinfo.pl

Szukaj: w roku: w kategorii:

WARZYWNICTWO

TOPINAMBUR - NOWA ROŚLINA NA NASZE STOŁY

Inż. Jan Pilarczyk

Numer archiwalny: 04/2002


"Cytrusy północy" — to dość popularne określenie bulw topinamburu jest wprawdzie tylko przenośnią, ale w pełni oddaje właściwości tej niezwykłej rośliny. Plasterek topinamburu z gorącą herbatą — zdaniem entuzjastów tego warzywa — przewyższa efekty smakowe cytryny. Również jej nazwa łacińska — Helianthus tuberosus (dosłownie: słoneczna bulwa) celnie oddaje jej wygląd zewnętrzny i obiecująco sugeruje właściwości.



FOT. 1. AUTOR ARTYKUŁU Z ROŚLINAMI TOPINAMBURU


Topinambur wytwarza pod ziemią bulwy, których skórka — w zależności od odmiany — jest biała, żółta lub różowa, nawet intensywnie czerwona lub fioletowa. Miąższ jest przeważnie biały lub żółty. Zgodnie z określeniem "cytrusy północy" doskonale udają się na całej półkuli północnej, nawet na słabych glebach. Jego ojczyzną jest zresztą Ameryka Północna, a nazwa wywodzi się od indiańskiego plemienia Topinamboore, które jako pierwsze tę roślinę zaczęło uprawiać. Bulwy magazynują do 18% wielocukru inuliny (odpowiednik skrobi w ziemniakach) hydrolizującej do fruktozy. I na tym właśnie zasadza się przydatność tej rośliny w lecznictwie wielu chorób z cukrzycą na czele. Dla diabetyków topinambur jest nie tylko wskazany, ale wręcz nakazywany — w sprzedaży jest nawet lek Topinulin będący wyciągiem z topinamburu — spróbujmy więc wprowadzić go również na nasze stoły. Uprawa tej rośliny jest bardzo łatwa, dlatego warto ją rozpowszechnić. Plantację zakładamy raz na co najmniej 10 lat. Najstarsza, którą prowadzę, ma już 14 lat i nic nie wskazuje na schyłkowość plonowania. Do obsadzenia 100 m2 potrzeba 10 kg sadzeniaków — sadzenie oraz rozstawa rzędów są takie jak przy uprawie ziemniaków. Na większych areałach można używać sadzarki do ziemniaków. Z racji wysokiej odporności bulw na mróz (do –50°C) sadzić je można zarówno jesienią, jak i wiosną. Fenomen wieloletności tej z natury jednorocznej rośliny polega właśnie na mrozoodporności. Otóż podczas wykopków nigdy nie udaje się zebrać wszystkich bulw (podobnie jak ziemniaków). Resztki powykopkowe topinamburu dobrze zimują (przeciwnie niż ziemniaki) dając wiosną, w tym samym miejscu, początek nowej plantacji. Pielęgnacja ogranicza się jedynie do wyrównania pola po wykopkach i, ewentualnie, gdy w naturalny sposób odrodzona plantacja okaże się zbyt gęsta, przerzedzenia roślin wiosną obsypnikiem. Zabieg ten jednocześnie wytycza rzędy i niszczy chwasty. Wykonuje się go, kiedy rośliny osiągną 10–15 cm wzrostu, podczas suchej i słonecznej pogody. Rośliny obsypane, podobnie jak ziemniaki, po kilku dniach wyłonią się ponownie spod warstwy gleby, a te wyredlone — wyschną na słońcu. Rośliny topinamburu są bardzo ekspansywne i po użyciu obsypnika nie ma potrzeby dalszego niszczenia chwastów. Zabiegów ochronnych już nie wykonuję, bo plantacji, które prowadzę nigdy nie atakowały żadne szkodniki ani choroby. Najlepszą metodą przechowywania bulw jest ich wykopanie dopiero wiosną. Wówczas straty są praktycznie zerowe. Usuwanie kwiatów z roślin podczas wegetacji (czytaj HO 9/2001) uważam za zbędne, tym bardziej, że topinambur zakwita dopiero pod jej koniec (przełom IX/X), a kwitnie pięknie, jak słonecznik. Pojedyncze bulwy osiągają dość pokaźne rozmiary i masę nawet 0,5 kg. Ewentualną likwidację większych plantacji zapewnia opryskanie jej jednym z zalecanych herbicydów totalnych lub (na mniejszych poletkach) dokładne wyzbieranie wszystkich bulw podczas wykopków.

FOT. 2. BULWY TOPINAMBURU ODMIANY 'RED FUSEAU'


Przed topinamburem rysuje się też wizja wykorzystania go w ciepłownictwie i gorzelnictwie. Korporacje typu ciepłownia-gorzelnia z 500–1000 hektarowymi plantacjami już na świecie powstają. Wydajność alkoholu z bulw topinamburu jest 1,5-krotnie wyższa, a koszty prowadzenia takiej plantacji 5-krotnie niższe niż ziemniaków. Wysokość plonów wysokoenergetycznej słomy topinamburowej (25–30 ton/ha) przebija 4-, 5-krotnie zboża, a nawet wiklinę.

Inż. Jan Pilarczyk jest współwłaścicielem Gospodarstwa Nasiennego T. i J. Pilarczyk

powrót

 

Szkółkarstwo | plantpress.pl | archiwum | kontakt | polityka prywatności
  © 1999-2013 Plantpress Sp. z o.o.
 

NOTA PRAWNA

Materiały umieszczone na tym portalu objęte są ochroną wynikającą z ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a właścicielem ich autorskich praw majątkowych jest Plantpress sp. z o.o z siedzibą w Krakowie.

Plantpress sp. z o.o z siedzibą w Krakowie zastrzega w rozumieniu art. 25 ust.1 pkt.1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, iż dalsze rozpowszechnianie aktualnych artykułów opublikowanych na tym portalu jest zabronione niezależnie od celu w jakim rozpowszechnienie miałoby nastąpić, lub użytego środka przekazu.