Zamów w naszym sklepie
  • 12-636-18-51
  • wydawnictwo@plantpress.pl
ogrodinfo.pl
sad24.pl
warzywa.pl
Numer 08/2005

NOWE CENTRUM LOGISTYCZNE W PROFISADZIE

W powstających nowych grupach producentów, a także w działających na rynku od kilku lat, stale dokonuje się nowych inwestycji mających pozwolić tym firmom na współpracę z coraz bardziej wymagającymi odbiorcami.

Zmiany i inwestycje

Profisad z Bikówka koło Grójca jest jedną z pierwszych grup producentów owoców i warzyw, a pierwszą w branży sadowniczej wpisaną do rejestru grup. Przez pięć lat swojej działalności otrzymuje ona z ARiMR zwrot części poniesionych kosztów administracyjnych. Po pierwszym roku działalności zwrócono grupie 5% udokumentowanych rocznych przychodów netto ze sprzedaży produktów. W kolejnych latach będzie to odpowiednio 4%, 3%, 2% i 1%. Grupa od momentu powstania stale się powiększa, w jej skład wchodzi obecnie 43 producentów, którzy uprawy sadownicze prowadzą na 600 hektarach. Produkcja owoców w grupie wynosi około 10 000 ton. W zależności od potrzeb i w przypadku trudności z pozyskaniem owoców niektórych odmian od członków z grupy, kupuje się je również z zewnątrz — rocznie około 4000–5000 ton.
Jak informuje Jarosław Skarżyński prezes Profisadu, zakupy z zewnątrz wiążą się z koniecznością kompleksowego zaopatrzenia odbiorców. Członkowie Profisadu, oprócz jabłek, produkują także owoce innych gatunków: grusz, śliw, wiśni, czereśni, truskawek, borówki wysokiej i maliny, które grupa stara się wprowadzać na rynek, aby zwiększyć atrakcyjność swojej oferty.

Zwiększająca się masa sprzedawanych produktów i konieczność coraz lepszego ich przygotowania do sprzedaży wymogły rozbudowę istniejącej już bazy logistycznej. Stara pakownio-sortownia miała powierzchnię 600 m2. Nowa hala do przygotowania towaru i jego spedycji o powierzchni 1200 m2 została zbudowana w tradycyjnej technologii — konstrukcja stalowa obmurowana — białe cegły na zewnątrz, w środku warstwa styropianu i białe pustaki betonowe. W obiekcie zainstalowano czterościeżkową, elektroniczną linię sortującą z wodnym rozładunkiem (fot. 1). Została ona zakupiona przy udziale środków pomocowych z SPO — otrzymano zwrot 50% kosztów kwalifikowanych tego przedsięwzięcia. Maszyna ta miała przygotowywać do sprzedaży owoce zebrane w 2004 roku. Niestety, długi okres rozpatrywania wniosku o tę inwestycję przez pracowników ARiMR spowodował, że będą na niej sortowane dopiero owoce z tegorocznych zbiorów. Wniosek o jej zakup złożono w październiku 2004 roku, a umowę z agencją podpisano dopiero w maju 2005 roku.


Fot. 1. W nowym obiekcie zainstalowano czterościeżkową elektroniczną linię sortującą z wodnym rozładunkiem

Dodatkowo, aby usprawnić transport, wybudowano dwie rampy hydrauliczne. W realizacji tej inwestycji i budowie drogi dojazdowej ma pomóc dopłata z ARiMR w ramach SPO, działanie 2.6 — "Infrastruktura techniczna związana z rolnictwem".

W bezpośrednim sąsiedztwie pakowni postawiono także 6 komór chłodniczych, każda ma pojemność 150 ton (fot. 2). Wybudowano je w nowoczesnej technologii — konstrukcja stalowa obłożona panelami z pianki poliuretanowej, z zewnątrz komory zabezpieczone są wiatą z konstrukcji stalowej. Obiekt chłodniczy wyposażono w separator azotu (fot. 3) i płuczkę dwutlenku węgla.


Fot. 2. W bezpośrednim sąsiedztwie pakowni wybudowano także 6 komór chłodniczych, każda o pojemności 150 ton


Fot. 3. Separator azotu reguluje stężenie tlenu w komorach chłodniczych

Sprzedaż

Dla Profisadu podstawowymi kierunkami zbytu są rynki krajowy i wschodni. Od trzech lat grupa próbuje sprzedawać owoce również na Zachód — dość duże ilości sprzedano tam jednak dopiero w ostatnim roku. Najwięcej owoców sprzedano na rynek zachodni bezpośrednio po zbiorze, kiedy prawdopodobnie tamtejsze firmy uzupełniały u nas swoje zapasy, z uwagi na mniejsze zbiory jabłek w krajach "starej" UE. Od marca 2005 roku sprzedaż na tamtejsze rynki praktycznie zamarła. Przyczynił się do tego zapewne sposób handlu praktykowany na Zachodzie, gdzie za sprzedaż jabłek odpowiedzialne są duże podmioty, dysponujące masą kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy ton jabłek. Firmy te dokonują zakupu tylko wtedy, gdy brakuje im owoców. W połowie marca okazało się, że zapasy jabłek są wystarczające i nie ma potrzeby dokupywania owoców na przykład w Polsce. Przyczyniło się do tego również zamknięcie rynku rosyjskiego dla jabłek z Holandii i Niemiec przez okres około trzech miesięcy, co spowodowało, że zimą nie sprzedano spodziewanej masy jabłek.

W minionym sezonie jedną z najlepiej sprzedających się na Zachód odmian była 'Gala', a ceny jej owoców o średnicy od 6,5 cm kształtowały się na poziomie od 1,10–1,20 zł/kg, nawet do 1,5 zł/kg pod koniec lutego. Eksport tej odmiany praktycznie zamarł od połowy marca, nadal w tym okresie kupowano jeszcze jabłka 'Golden Deliciousa Reindersa' i ciemne sporty 'Jonagolda'. Pod koniec marca ustała jednak sprzedaż i tych odmian na rynki zachodnie.

Sprzedaż na Wschód

Jak informuje J. Skarżyński, odbiorcy ze Wschodu nie zwracają jeszcze uwagi na sortowanie owoców "na kolor", kładą jednak coraz większy nacisk na sortowanie owoców według wielkości — co 0,5 cm (fot. 4).
W Rosji szybko rozwija się także sprzedaż przez duże sieci handlowe, które jednak często mają problemy z nawiązaniem współpracy z dostawcami owoców i warzyw. Rosnące zapotrzebowanie ze strony tych odbiorców powoduje, że rozwijają się także rosyjskie firmy, które starają się zaopatrywać sieci kompleksowo we wszystkie owoce i warzywa. Z takimi podmiotami współpracuje również grupa Profisad (fot. 5). Jak mówi J. Skarżyński, pośrednicy intensywnie rozbudowują swoje bazy logistyczne — dysponują chłodniami, maszynami do sortowania i pakowania. Zupełnie inaczej niż w Polsce wygląda tam, na przykład, pakowanie jabłek w worki foliowe. U nas owoce w takie opakowania pakuje się "na kilogramy", a w Rosji w większości na sztuki (2, 3 lub 4 jabłka w opakowaniu).


Fot. 4. Rosjanie jeszcze nie wymagają sortowania "na kolor", ale coraz ważniejsze jest sortowanie według wielkości co 0,5 cm i pakowanie owoców w wysokiej jakości pudła kartonowe


Fot. 5. Profisad stara się zaopatrywać odbiorców ze Wschodu zarówno w owoce,
jak i warzywa — na fot. prezes J. Skarżyński

Nadal do Rosji sprzedawane są duże ilości 'Idareda', który jest tam najtańszym jabłkiem. Stosunkowo dużo Jonagoldów o średnicy 8,5–9,5 cm wysyłają tam Holendrzy i Belgowie. Według S. Skarżyńskiego, coraz więcej jabłek tej odmiany produkujemy również w Polsce, niestety działające u nas podmioty nie potrafią zagwarantować wystarczającej masy jednorodnie przygotowanych owoców jednej odmiany. Nie widać także tendencji krajowych grup producentów do zrzeszania się w celu przedstawienia wspólnej oferty handlowej. Z kolei na Wschodzie łączą się duże firmy handlowe działające na przykład w rejonie Petersburga i Nowosybirska, tworząc duże korporacje, co ułatwia im rozmowy o kontraktach i cenach.

Opakowania i certyfikaty

Wysoki kurs euro do dolara powoduje, że bardziej opłaca się eksportować jabłka na Zachód. Różnica jest na tyle duża, że opłaca się jabłka sortować co 0,5 cm, zwracać uwagę na kolor i pakować je na wytłoczki lub w pudłach kartonowych jednowarstwowych. Sprzedają się także owoce umieszczane luzem w pudłach kartonowych, z których są tam przepakowywane do opakowań zachodnich handlowców. Odbiorcy z Zachodu mają także bardzo precyzyjnie określone wymagania dotyczące zabezpieczania opakowań w transporcie.

Sprzedawany do Rosji 'Idared' o średnicy od 7,5 cm pakowany jest luzem do pudeł kartonowych. Inne odmiany pakowane są do pudeł 12- lub 14-kilogramowych, z wytłoczką. Sprzedaje się tam także jabłka w jednorazowych drewnianych 10-kilogramowych skrzynkach (fot. 6). Opakowaniami, w których sprzedaje się najwięcej jabłek na ten rynek, są: 12-kilogramowe pudła kartonowe teleskopowe, opakowania 14-kilogramowe oraz skrzynki 10-kilogramowe.


Fot. 6. Na rynkach rosyjskich dobrze sprzedają się jabłka w jednorazowych drewnianych
10-kilogramowych skrzynkach (tu: owoce odmiany 'Ligol')

Odbiorcy zachodni preferują pudła kartonowe, w których owoce układane są na wytłoczkach w jednej lub dwóch warstwach. W kraju najlepiej sprzedają się owoce w workach foliowych 1,5-kg, 2-kg i 3-kg (fot. 7), a także układane jedną warstwą w pudłach kartonowych lub opakowaniach plastikowych, po 6 kilogramów.


Fot. 7. W kraju najlepiej sprzedają się owoce pakowane w worki foliowe po 1,5 kg, 2 kg i 3 kg

W Profisadzie, aby usprawnić pakowanie owoców (do tej pory odbywało się ono ręcznie), planuje się zakup maszyny pakującej owoce w worki, sklejarki do kartonów, w realizacji tych inwestycji mają pomóc środki z SPO.

Odbiorcy z Rosji nie wymagają, jak na razie, przedstawiania certyfikatów określających sposób produkcji owoców. Innym europejskim odbiorcom wystarczało okazanie certyfikatów IPO z notatnikiem, w którym znajdują się dokładne informacje o przeprowadzonych zabiegach ochrony roślin i nawożeniu. W sortowni Profisadu wprowadza się z kolei system HACCP, który wymagany jest przez odbiorców z krajowych sieci supermarketów. Według J. Skarżyńskiego, do tej pory żaden z kontrahentów 11 sieci handlowych, do których dostarczane są owoce, nie pytał się na przykład o certyfikat EUREPGAP czy IP.

Wprowadzony kilka lat temu w gospodarstwach członków Profisadu system integrowanej produkcji owoców, obecnie IP, jest rozpoznawalny głównie przez sadowników. Według prezesa grupy, PIORiN, która obecnie przejęła kontrolę nad tym systemem, powinna kłaść większy nacisk na akcje promujące spożywanie owoców lub warzyw ze znakiem IP. Jeśli udałoby się przekonać konsumentów o korzyściach wynikających z kupowania owoców produkowanych w systemie IP, sadowników nie trzeba będzie nakłaniać do wprowadzenia tego systemu produkcji w gospodarstwie.

Według J. Skarżyńskiego, jedną z największych trudności we współpracy z sieciami handlowymi są bardzo długie terminy płatności — od 30 nawet do 60 dni. Skrócenie i sprecyzowanie terminów płatności pozwoliłoby szybciej płacić sadownikom za dostarczane owoce, a także firmom dostarczającym na przykład opakowań czy świadczącym Profisadowi usługi transportowe. Owoce są dostarczane zarówno do sklepów, jak i na platformę logistyczną. Tę drugą formę dostaw J. Skarżyński ocenia lepiej — tam kierowane są duże samochody, co pozwala znacznie zmniejszyć koszty transportu. Z platformą logistyczną nie mogą współpracować indywidualnie sadownicy produkujący nawet 500 ton jabłek, stąd zapewne obawy wielu z nich związane z przechodzeniem sieci na taką formę zakupów.

W celu poprawienia jakości i dokładniejszego kontrolowania przyjmowanych owoców i tych kierowanych do sprzedaży jednego z pracowników Profisadu przeszkolono w charakterze rzeczoznawcy jakościowego owoców i warzyw. Szkolenia organizowała Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Osoba ta odpowiedzialna jest za jakość przyjmowanego towaru i kontrolowanie owoców przygotowywanych do sprzedaży. Dzięki temu udało się praktycznie wyeliminować zwroty z tytułu złej jakości.

W stronę Zachodu

Zdaniem J. Skarżyskiego, mimo trudności z eksportem owoców na Zachód, w nowych nasadzeniach członków grupy dominują odmiany, których owoce preferowane są przez tamtejszy rynek. W nowych nasadzeniach dominują odmiany 'Golden Delicious Reinders' i 'Gala'. W przypadku 'Gali' sadzone są różne jej sporty, gdyż są problemy z zakupem drzewek tej odmiany. Stale uzupełniane są nasadzenia 'Idareda' i 'Glostera'. Wiele osób interesuje się czerwonymi sportami 'Idareda', na przykład jego mutantem 'Najdared'. Jak twierdzi J. Skarżyński, 'Sampion' staje się odmianą, która powoli schodzi na bok i plasuje się w grupie odmian o średniej cenie owoców. Stosunkowo dużo drzew tej odmiany jest w sadach i dużo jej owoców przechowuje się w chłodniach z KA, przez co ceny uzyskiwane za owoce 'Sampiona' nawet wiosną są jedne z najniższych na rynku. Z sadów członków grupy przez ostatnie lata masowo usuwano drzewa odmian 'Cortland' i 'Lobo', których uprawa stała się nieopłacalna. Ten rok pokazał jednak, że zmniejszająca się produkcja tych owoców spowodowała wzrost ich cen. Sadownicy powinni pamiętać, że są one nadal najlepiej znanymi przez konsumentów odmianami jabłoni na krajowym rynku.